Young man standing alone on wooden footbridge and staring at lake. Thinking about life. Mist over water. Foggy air. Early chilly morning. Peaceful atmosphere in nature. Enjoying fresh air. Back view.

Dla Mężczyzn

Na start – zapomnij wszystko co przeczytałeś na tej stronie do tej pory. Ten rozdział jest czymś zupełnie innym. Nie będzie napisany sprzedażowo albo „sexy”. Będzie napisany wprost. Jeśli chciałbyś przyjrzeć się sobie i swojemu podejściu jako mężczyzna lub po prostu czujesz brak satysfakcji w życiu, to przeczytaj tę stronę całą, od początku do końca. 

Zrozumienie Idei

Moja praca to ciągły rozwój. Przyswajanie nowej wiedzy, różnych metodyk, „wyskrobywanie” się ze starych naleciałości i uczenie nowych sposobów myślenia i działania. W toku tej edukacji natknąłem się na pojęcie „Męskiej Energii”. Jest to charakterystyka zachowań jakie przejawia osoba będąca w tej energii. Specjalnie nie podaję detali, opiszę je potem. 

 

Nie wiem jak Was, ale mnie nikt nigdy nie nauczył, co to oznacza być „dobrym mężczyzną” lub „dobrym mężem”. Dorastając samemu tworzyłem własne definicje i uczyłem się świata. Kończąc studia zależało mi na znalezieniu partnerki i „ustatkowaniu się”. Na tamten moment myślałem, że „dobry facet” to taki, który: jest wierny i lojalny, dba o swoją partnerkę, słucha jej, ma dobre intencje, nie kłóci się i nie jest agresywny. Dzisiaj myślę, że to taki dobry start, ale nawet nie dotyka sedna sprawy. Moje wyobrażenia były dalekie od rzeczywistości.

 

Przeskoczę trochę do przodu, jakieś 10 lat z hakiem. Dziś jestem mężem i ojcem, natomiast w moim małżeństwie był czas, który zdecydowanie nazwałbym kryzysem. Gdyby w tamtym czasie przyjaciel zapytał mnie, co mnie denerwuje to pewnie powiedziałbym, coś w stylu: że czuję się “nieuszanowany”, żona zamiast docenić to co ma, to wyłącznie mnie punktuje i „się czepia”, nie rozumie nic co próbuję jej powiedzieć. Przecież ja robię dokładnie to o co mnie prosi, a ona nadal jest niezadowolona.

 

Brzmi znajomo?

 

Będąc w tej sytuacji zacząłem się zastanawiać co mogę zrobić, aby zmienić ten stan rzeczy. I wtedy wróciło do mnie pojęcie „Męskiej Energii”. Zrozumienie tej idei pozwoliło mi lepiej zrozumieć moją żonę i wziąć na klatę, że to może nie jest wcale tak jak mi się dotychczas wydawało. 

 

No dobrze. Czas na charakterystykę. Natomiast jak będziesz ją czytał, to zachęcam Cię, abyś wziął odpowiedzialność za to, co robisz. Nie czytaj tego tekstu myśląc „nie no, przecież ja to wszystko robię”. Zastanów się i bądź ze sobą szczery – „czy są obszary, w których gdybym dawał od siebie więcej, to moje życie lub małżeństwo byłoby lepsze”. Jeśli tak do tego podejdziesz, to zapewniam Cię, że już samo przeczytanie tego tekstu może stanowić dla Ciebie wartość.

 

O męskiej energii

W dużym uproszczeniu rolą męskiej energii jest stworzenie ram do tego, aby żeńska energia mogła poczuć zaufanie i bezpieczeństwo. Drogą do tej ramy jest materia (dowożenie pieniędzy) oraz właściwe zarządzanie sobą (spokój, wzięcie odpowiedzialności, prowadzenie). Wtedy żeńska energia może „odpuścić” i dzieją się rzeczy piękne. Żeńska energia wchodzi w docenianie i daje swoją miłość. Jak rozmawiam z innymi mężczyznami to widzę, że często głównym źródłem Naszej motywacji jest chęć uszczęśliwienia Naszych bliskich (poprzez np. wybudowanie domu, fajne wakacje, pozmywanie naczyń bez proszenia lub kupno domku na drzewie dla dziecka), ALE kluczowym elementem jest docenienie tego, co robimy i uszanowanie trudów przez jakie przechodzimy. Kiedy rzeczywiście jesteśmy w męskiej energii i Nasze starania są docenione, to wtedy czujemy satysfakcję i chcemy dostarczać rodzinie jeszcze więcej.

 

Podsumowując, w moim rozumieniu mężczyzna będący w męskiej energii:

1) Prowadzi i przewodzi w związku. Bierze odpowiedzialność za to, jak będzie wyglądało wspólne życie. Wskazuje kierunek działania, tworzy plany i drogę dojścia do celów (które często może proponować żeńska energia – to ją chcemy uszczęśliwić),

2) Jest spokojny i panuje nad swoimi emocjami. Szczególnie gdy kobieta jest w emocjonalnej burzy,

3) Wygrywa i osiąga. Posiada przestrzeń, gdzie może rywalizować i konkurować z innymi. Jest to jedno ze źródeł motywacji. 

4) Robi rzeczy od razu i w sposób jakościowy. Nie potrzebuje 3 miesięcy, aby poprawić fugę, 

5) Słucha swojej partnerki z uszanowaniem jej emocjonalnej natury, podejścia oraz potrzeb,

6) Stawia granice swojej partnerce – potrafi powiedzieć „stop”, „dalej nie” w sposób stanowczy, ale nie przemocowy,

7) Permanentnie wypycha się ze strefy komfortu. Jest to forma treningu. Kiedy rzadko wychodzimy z Naszej strefy komfortu, to z czasem staje się to coraz trudniejsze. A jednak jest to nieodłączny element skuteczności oraz pokonywania wyzwań. 

8) “Przegląda się w oczach innych mężczyzn” – tak określił to jeden z moich nauczycieli. Spodobało mi się to określenie. Oznacza ono, że powinniśmy regularnie się weryfikować poprzez wchodzenie w interakcje z innymi mężczyznami. Dopiero to pozwoli nam obiektywnie spojrzeć na to, gdzie dziś jesteśmy i nad czym powinniśmy dalej pracować. 

9) Bierze odpowiedzialność za rzeczy w domu – częsty case jest taki, że partnerka daje mu listę rzeczy do zrobienia i on ma poczucie, że kiedy ją zrealizuje, to „będzie ok”. Nie. Jeśli otrzymał listę to pewnie już jest za późno, bowiem nie wziął odpowiedzialności za rzeczy i to zmusiło żeńską energię, aby w to wejść, pomyśleć o tym, co jest do zrobienia i zlecić  mu to. To mężczyzna musi wiedzieć, kiedy śmieci są do wyniesienia lub zlew wymaga odetkania,

10) Bierze odpowiedzialność. Za wszystko. Kontrowersyjnie, wiem. Ale spójrz na to z innej strony. Naszą siłą jest rozwiązywanie problemów. Jesteśmy w tym dobrzy. Z reguły mamy następujący wybór: będę widział winę po stronie partnerki co usprawiedliwi moje zachowanie LUB wezmę odpowiedzialność za to, jak obecnie wygląda Nasz związek. A to zaprosi mnie do myślenia – „to co mogę zrobić aby było lepiej”. To jest cholernie trudne, ale daje nam sprawczość;

 

I jak? Czy czytało się to lekko czy z dyskomfortem? 

 

Nie wiem, czy powyższa recepta jest dla Ciebie. Ale jeśli wyobrażasz sobie siebie robiącego wszystkie 10 pkt. i czującego satysfakcję, to myślę, że warto dać temu uwagę. Po prostu.

 

Rozumiem, że dziś społeczeństwo jest mocno poplątane. W pewnym stopniu wyrzekamy się dawnych wzorców na rzecz indywidualizmu. Wiele kobiet ceni sobie rozwój ich własnej męskiej energii, a mężczyźni często wybierają drogę żeńskiej energii. Z tego tytułu nie ma już jednej formuły na szczęście, a każdy musi znaleźć swoją i wypracować swój własny przepis na dobry związek. Bowiem odnaleźć siebie to jedno, ale następnie musimy stworzyć funkcjonalny tandem z drugą – totalnie odrębną jednostką. To o czym piszę powyżej postrzegam po prostu jako jedną z opcji. Do Ciebie należy decyzja czy uznasz, że jest to opcja dobra dla Ciebie.

 

Co dalej?

Jeśli poczułeś, że ten temat mógłby być dla Ciebie, to chciałbym zaoferować Ci prowadzenie w tej drodze. To jest trudna droga, która wymaga dużo od Nas samych. Ja sam też na niej jestem. Natomiast zebrałem doświadczenia i wiedzę z trzech ostatnich lat życia i nauki o Męskiej Energii  mogę Ci zaoferować w formie pracy 1:1. 

 

Ps. Nie wstawię tu guzika z opcją umówienia konsultacji. Miało nie być sprzedażowo. 

 

Czego możesz się spodziewać?

Wejście na tę drogę nie jest łatwe i jest bardzo konfrontujące z samym sobą. Natomiast ma jedną ogromną zaletę. Daje nam sprawczość. To czego doświadczyłem to to, że skupienie się na sobie i zmiana własnych zachowań sprawia, że druga osoba się do nas „dostraja”. Poprzez zmianę własnego sposobu działania mamy pełny wpływ na to, co otrzymujemy od drugiej strony. Jest to uwalniające. 

 

Większość kłótni lub ataków ze strony kobiet to jest często nieświadome wołanie o swoje potrzeby. Kiedy ona narzeka, że nie naprawiłeś rury to woła, że chce móc Ci ufać, że będziesz słowny. Kiedy narzeka na Wasze mieszkanie lub dom, to woła o swój komfort. Kiedy pyta, kiedy zmienisz pracę na lepszą to pokazuje, że nie czuje się bezpiecznie i nie wie, co będzie w przyszłości. Kiedy zamiast kontratakować zidentyfikujemy te potrzeby i zaczniemy je zaspokajać, to nagle w odpowiedzi otrzymujemy zupełnie inną, często nową, pożądaną reakcję. 

 

Dlatego praca z męską energią to praca w Naszym obszarze wpływu. Wzięcie na klatę wszystkiego co wokół Nas i stanięcie silnie na nogach, aby móc poczuć satysfakcję z tego, jacy jesteśmy i co robimy. A w kontekście żeńskiej energii, pozwolić jej poczuć komfort i bezpieczeństwo za co podziękuje docenieniem i miłością.